wtorek, 9 lipca 2013

Rozdział 5

Perspektywa Miley

Powoli szłam do domu. Postanowiłam po drodze wejść do sklepu. Wyjęłam portfel, nagle podleciał jakiś chłopak i zabrał mi go. Ale po chwili zauważyłam Justina biegnącego za bandytom . Dogonił go. Lekko się pobili, jednak złodziej uciekł. Na szczęście Bieber wcześniej zabrał mu portfel.
Podszedł do mnie i wręczył mi portfel.
- Proszę - powiedział.
- Dziękuję ale sama bym sobie poradziła - ssyknęłam.
- Zapewne.  Ty chyba nie przepadasz za mną prawda? - spytał niepewnie.
- No popatrz ale ty spostrzegawczy skarbie. Tak. Chyba nie każda laska musi być twoją zagorzałą faneczką. A po za tym nie zadaję się z takimi rozpieszczonymi bachorami, które zawsze dostają to czego chcą. Ciao beybe - powiedziałam i odeszłam. Justin od razu posmutniał.

Perspektywa Justina.
Co ta dziewczyna sobie myśli. Ja pomagam jej odzyskać portfel a ona tak się odwdzięcza. Bezczelna. Ale jednak jest coś w niej takiego niezwykłego. Coś co mnie do niej ciągnie. A po za tym jest przepiękna. Muszę coś zrobić żeby mnie polubiła. Już mam pewien pomysł.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz