sobota, 8 czerwca 2013

Rozdział 1

Ubrałam się szybko w bluzę i legginsy. Wyślizgnęłam się z domu tak żeby rodzice się nie zorientowali.
Po 10 minutach byłam już w umówionym miejscu. Trochę się bałam bo było ciemno. Ale po chwili zauważyłam Pitera. Podszedł do mnie i przytulił mnie. Wtedy poczułam się bezpiecznie.
- Chciałeś o czymś porozmawiać? - spytałam.
- W sumie to chciałem cię zobaczyć. - odpowiedział.
- Rozumiem skarbie - szepnęłam. - gdzie idziemy? - dodałam.
- Możemy się przejść do lasu - powiedział niepewnie.
Trochę się zdziwiłam i przestraszyłam bo było ciemno, ale stwierdziłam że z Piterem nic mi nie grozi.
- Okej możemy pójść - odpowiedziałam.
Po 20 minutach spaceru byliśmy już w lesie.
Szliśmy jeszcze chwile wtuleni w siebie ale nagle on się zatrzymał. Zaczęliśmy się całować. Coraz namiętniej. Nagle on zaczął mnie rozbierać.
- Piter co ty robisz? - krzyknęłam.
- Nie krzycz bo ktoś usłyszy  - powiedział.
Zaczął odpinać mi stanik. Próbowałam się wyrwać gdy zorientowałam się co on chce zrobić. Nie dałam rady ale nie chciałam tego, miałam dopiero 15 lat.
- Piter przestań, ja tego nie chcę - krzyknęłam znowu. Miałam nadzieję , że przestanie.
- Ale ja tego chce. Nie krzycz tak bo ktoś nas usłyszy - powiedział mi do ucha.
Zaczął całować mnie, zjeżdżał coraz niżej i niżej. Po chwili zaczął zdejmować mi legginsy.
- Ratunku - krzyczałam, zdałam sobie sprawę z powagi sytuacji. Ale to nic nie dało. Ja myślałam, że on jest inny, że mnie kocha. Ale myliłam się. W tej chwili zaczęłam płakać. Błagać go żeby przestał. Ale to nic nie dało. Wtedy oboje byliśmy już rozebrani. Pociągnął mnie za włosy i kazał uklęknąć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz